niedziela, 8 listopada 2015

#19 sugar skull czyli straaaszna czaszka na slodko


Sugar Skull wywodzi się z tradycji meksykańskiej i jest inspirowana świętem zmarłych - Día de los Muertos.
Znaczenie nazwy sugar skull jest dosłowne – czaszki robione są z cukru i czekolady, a doprawiane tequillą.
Taka słodka czaszka pomalowana we wzory i motywy kwiatowe ma za zadanie odegnać strach przed śmiercią
i pozwolić cieszyć się życiem. Moja wersja sugar skull to minimalistyczne połączenie czerni, bieli, złota.
Jak Wam się podoba?
























sobota, 31 października 2015

#18 zombie girl w stylu pop art


Joł!
Wszystkiego strasznego z okazji Halloween!
Choć stylizacje halloweenowe ociekające krwią wyglądają mega intrygująco i z całą pewnością
STRAAASZNIE, w tym roku postanowiłam się pobawić w stylu pop art i stworzyłam zombie girl!
Pastelowe zombie w śliwkowym smoky eye :) Strrrasznie słodko co? Hihihi :)


























































































środa, 28 października 2015

#17 turkusowe oko



Cześć!

Za oknem ściemnia się coraz szybciej, temperatura spada, a ja marzę o wakacjach nad wodą...
Stąd inspiracja do dzisiejszego makijażu - piaszczyste plaże i przejrzyste wody :)




















































































































































































Baza : Dr Irena Eris - Serum PORE MINIMIZER
Podkład : Revlon Colorstay 180
Bronzer : The Balm Bahama Mama/KOBO Sun Bronzing Powder 306
Puder : MAC Studio Sculpt Defining Powder - Light Plus
Brwi : Pomada Anastasia Beverly Hills - Granite / cień Inglot
Eyeliner : Inglot  77
Tusz do rzęs : Max Factor False Lash Effect / PUPA Mascara Vamp
Rzęsy na pasku : Ardell - Demi Wispies

Usta : Błyszczyk - Sephora Makeup Academy Palette
Oczy
:
Paleta Sephora Makeup Academy Palette

środa, 21 października 2015

#16 kobaltowa kreska na oku, czyli makijaz mlodej mamy



Helloł :)

Świeżo upieczone Mamy zapatrzone w swoje Maleństwa i nastawione na całodobowe zaspokajanie ich potrzeb,
często zapominają o sobie. A zmęczenie wypisane na twarzy nie daje o sobie zapomnieć!
Zaczerwienione, podkrążone oczy, cera bez blasku i niedoskonałości...
Warto poświęcić rano (okey, czasem to będzie dopiero koło południa :P) kilka minut dla siebie.
Widząc w lustrze piękniejsze odbicie inwestujemy w dobry humor i zapas energii na caaały dzień :)
Dobra Mamuśki, to jaki powinien być ten makijaż? Poza tym, że do zrobienia w 5 minut? ;)
Mam dla Was kilka rad oraz mini recenzji kosmetyków wykorzystanych przeze mnie do poniższego mejkapu.


1. Nawilżanie : Dbajmy o skórę twarzy każdego dnia - jednorazowe użycie kremu czy nawilżającej bazy nie sprawi,
że przesuszona skóra będzie wyglądać dobrze. Wklepanie kremu na noc zajmuję 30 sekund, a możecie być pewne,
że cera Wam się odwdzięczy :) Ja dodatkowo przed makijażem używam ostatnio uwielbianego przeze mnie serum
Dr Irena Eris - PORE MINIMIZER - redukuje rozszerzone pory, wygładza oraz matuje pachnąc przy tym kwiatowo :)

2. Kamuflowanie niedoskonałości : Tu w zależności od tego co i jak wiele potrzebujemy zakryć, używamy różnych produktów.
Na początek zakrywamy wszelkie wypryski, przebarwienia, zaczerwienienia np. za pomocą palety kremowych  korektorów KOBO:
biały ( wypryski), fioletowy (plamy i przebarwienia), zielony ( pękające naczynka), różowy (szara cera). Natomiast konsystencja korektora pod oczy powinna być lżejsza, ciężkie kremowe kamuflaże mogą dać przeciwny efekt. Polecam korektor pod oczy marki Inglot - lekki, zastyga na skórze przez co jest mniej podatny na ścieranie, pięknie kryje, wygładza skórę, a także nawilża.
Korektor pod oczy najlepiej aby był o ton jaśniejszy od podkładu, a skoro już o nim mowa.. W zależności od tego co musimy zakryć oraz preferencji decydujemy się na fluid matujący lub rozświetlający. Panie które nie mają dużych problemów z cerą mogą wybrać krem BB lub CC. Gdy już dokonamy wyboru, pamiętajmy o dokładnym rozprowadzeniu - najlepiej za pomocą gąbeczki lub specjalnego pędzla aby nie zaaplikować za dużo kosmetyku. Ah, no i odcień - nigdy nie sugerujcie się tym jak podkład wygląda na dłoni, w drogeryjnym świetle. Podkłady testujemy na linii żuchwy, w świetle dziennym. Ja zdecydowałam się na MAC Studio Fix Fluid
- matujący, długotrwały zapewniający mocne krycie.


3. Podkreślanie brwi : Czyli mój ulubiony punkt :) Wiele kobiet nie zdaje sobie sprawy z tego jak ogromne znaczenie dla ogólnego wyglądu ma ta część naszej twarzy. Zadbane, dopasowane do twarzy, podkreślone brwi dają niesamowity efekt ( często jest to jedyny element makijażu jaki wykonuję!) Na chwilę obecną na kosmetycznym rynku produktów do makijażu brwi jest naprawdę wiele - farbki, żele, tusze, kredki, pomady... Temat rzeka, do którego wrócę w osobnym poświęconym tylko brwiom poście.
Muszę przyznać, że na punkcie makijażu brwi mam małego bzika :) Na te chwilę wciąż dążąc do doskonałości, szukając nowych sposobów do ich podkreślenia używam Pomady Anastasia Beverly Hills oraz brązowego cienia Inglot - zestaw ten pozwala mi się cieszyć długotrwałym i precyzyjnym efektem. Podkreślone brwi dodają twarzy wyrazu i od razu wygląda świeżej :)


4. Nadawanie kształtu twarzy : Nasza twarz bez makijażu jest trójwymiarowa, jednak gdy nałożymy na nią podkład w jednym odcieniu, buzia te trójwymiarowość traci. Jak ją odzyskać? Do tego celu używamy bronzerów,róży i rozświetlaczy.
Prosta zasada : jasne uwypukla, ciemne chowa. Twarz modelujemy w zależności od jej kształtu, inaczej okrągłą inaczej kwadratową.
To są naprawdę fantastyczni przyjaciele młodej mamy! Bronzerem wyszczuplamy buzie na której widać jeszcze kilka ciążowych kilogramów, rozświetlaczem(z tym trzeba uważać żeby nie przesadzić - wybierajmy mniejsze drobinki) dodajemy cerze blasku :) Opcjonalnie ciut różu który pozwoli stworzyć naturalny rumieniec - czyli efekt zdrowej wypoczętej twarzy :) Jako wykończenie i zmatowienie twarzy używamy pudru - ja aktualnie nie rozstaję się z kuleczkami pudrowymi KOBO, które pięknie i co najważniejsze subtelnie rozświetlają twarz ( wersja Bright Pearl) - idealny zamiennik sławnych meteorytów Guerlain. I to 10 razy tańszy!


5. Kolorowanie czyli oczy i usta : Zakładając, że jest to makijaż dzienny można by go zakończyć pociągnięciem tuszu do rzęs i już. Warto jednak poświęcić minutkę więcej i zrobić dwie rzeczy dla naszych oczu : po pierwsze rozświetlenie (tak Drogie Mamy, nasz makijaż wymaga duuużo rozświetlania :P ) czyli np. odrobina cielistego połyskującego cienia w wewnętrznym kąciku oka ( ja zdecydowałam się jeszcze dodatkowo optycznie powiększyć oko używając cielistej kredki na linii wodnej) taki zabieg funduje nam świeże spojrzenie w mgnieniu oka! Po drugie - zagęścić górną linię rzęs, najprościej będzie narysować ciemną kredką kreskę i delikatnie ją rozetrzeć ( pamiętajcie też o wyciągnięciu kreski do góry w zewnętrznym kąciku oka, dzięki czemu spojrzenie będzie zalotniejsze ;) ) Ciemny - nie koniecznie oznacza czarny, ja wybrałam kolor kobaltowy ( kreskę tę stworzyłam krusząc cień do powiek i łącząc go z Duraline marki Inglot - voila! Eyeliner gotowy! ). Mamy już kreskę, zatem podkręcamy, a następnie tuszujemy nasze rzęsy. Dla dodatkowego efektu w poniższym makijażu dokleiłam również sztuczne rzęsy na pasku (oh, nic na to nie poradzę, że uwielbiam to co robią ze spojrzeniem!) Usta wystarczy pomalować bezbarwnym błyszczykiem ( choć przyznam Wam, że dla mnie ta opcja odpada - jak mam obcałowywać moje Szczęście lepkimi ustami? ) lub jasną pomadką. Mój wybór padł na trwałą i nie pozostawiającą ( TAK!) śladu pomadkę NYX w odcieniu Buenos Aires.




Mam nadzieję, że podobał Wam się taki krótki instruktaż. Zachęcam Was abyście znalazły czasem chwilę dla siebie na makijaż - jestem przekonana, że od razu poczujecie się lepiej, a i Mąż spojrzy na Was z szerszym uśmiechem :) Ah, no i argument nie do pobicia Mamuśki - bobasy uwielbiają kontrasty! Zatem taka pomalowana Mama to i dla nich przyjemność - sprawdzone info :)








sobota, 10 października 2015

#15 pin up bride, czyli makijaz slubny retro


Witajcie!

Tegoroczny sezon ślubny dobiega końca,  panny młode 2016 - czas na zapisy!
Dla tych z Was, które w przyszłym roku planują powiedzieć to najważniejsze "tak"
 - jako inspirację odtworzyłam swój makijaż ślubny  :)
Makijaż miał być pin-upowy, pasujący do całości w klimacie retro.

Trochę chciałabym Was Drogie Panie zachęcić abyście nie bały się zaszaleć!
Wiele Pań w tym najważniejszym dniu decyduje się na makijaż 'bezpieczny',
w neutralnych odcieniach, delikatnie podkreślający urodę...
A czemu by nie zaszaleć podkreślając zieloną tęczówkę odrobiną fioletu,
piękno niebieskiej wydobyć złotem lub bordo, brązowej dodać tajemniczości kobaltem?
Aaaalbo zdobyć się na usta w intensywnym kolorze jak pomarańcz lub wiśnia?
Odważne Panny Młode, zapraszam - chętnie pomogę Wam spełnić najbardziej szalone
makijażowe marzenia :) ( te mniej odważne oczywiście też są mile widziane :P )
Przede wszystkim, każda kobieta w dniu ślubu powinna czuć się piękna i  w 100 % sobą!

Ja czuję się najlepiej w pin-upowej wersji mnie, zatem malując się do ślubu zdecydowałam się
na intensywne, matowe usta w czerwieni, oko w brązach i złocie, wyciągnięte klasyczną kreską jaskółką,
podkreślone dodatkowymi rzęsami oraz wyszczuplające konturowanie twarzy :)
Jak Wam się podoba taka propozycja makijażu ślubnego?



















































































































































































Baza : Dr Irena Eris - Serum PORE MINIMIZER
Podkład : MAC Studio Fix Fluid NC15
Konturowanie : KOBO Ideal Cover Makeup 402/405
Bronzer : KOBO 308 Sahara Sand/ Sun Bronzing Powder 306
Róż : KOBO cień wypiekany 104 CANDYFLISS
Puder : MAC Studio Sculpt Defining Powder - Light Plus/ KOBO Make Up Pearls - Bright
Brwi : Pomada Anastasia Beverly Hills - Granite
Eyeliner : Inglot  77
Tusz do rzęs : Max Factor False Lash Effect
Rzęsy na pasku : Ardell - Demi Wispies

Usta : NOUBA MILLEBACI
Oczy
:
Cienie Zoeva - Naturally Yours
Utrwalenie : KOBO Make Up Fixer Spray


niedziela, 4 października 2015

#14 mocne oko w arabskim stylu


Cześć!

Jeśli lubicie mocny makijaż z pazurem tak jak ja to mam coś dla Was!
Odważna propozycja pięknie podkreśla właściwie każdą tęczówkę
oraz wydobywa ze spojrzenia to 'coś' co powala na kolana :)
Ciemne smoky eye zestawione z jasnym brokatowym pigmentem,
konturowaniem twarzy i ustami nude tworzą look w stylu arabskim,
który wręcz hipnotyzuje, prawda ? ;)

































































































































Baza : Dr Irena Eris - Serum PORE MINIMIZER
Podkład : MAC Studio Fix Fluid NC15
Konturowanie : KOBO Ideal Cover Makeup 402/405
Bronzer : KOBO 308 Sahara Sand
Brwi : Pomada Anastasia Beverly Hills Granite
Tusz do rzęs : Eveline - Big Volume Lash Natural Bio
Rzęsy na pasku : Ardell - Demi Black 101

Usta : KOBO 302 Natural Beauty + Błyszczyk bezbarwny
Oczy
:
Cienie KOBO/Inglot / Pigment Inglot 22
          









sobota, 19 września 2015

#13 zlota brokatowa powieka i czerwone usta na wyjscie


Witajcie!

Trzy tygodnie temu na świat przyszedł mój synek stąd dłuższa przerwa w blogowaniu :)
I choć jeszcze będąc w ciąży zarzekałam się, że z makijażu na codzień nie zrezygnuje...
tak no cóż - dziecko wywraca świat do góry nogami, ten pogląd też ;)
Na codzień się póki co nie maluję tak więc jak już złapałam za pędzelki
- musiałam zmalować coś typowo wieczorowego!
Złoty pigment na powiece, sztuczne rzęsy i czerwone usta
- mój syn był zachwycony hihihi ;) A Wy?


(W pośpiechu nie zauważyłam, że pigment odbił mi się od ruchomej powieki :(
 Wybaczcie mi! Następnym razem będę uważniejsza!)
























































































































































Baza : Dr Irena Eris - Serum PORE MINIMIZER
Podkład : MAC Studio Fix Fluid NC15
Bronzer : KOBO 308 Sahara Sand/ 311 Nubian Desert
Brwi : Pomada Anastasia Beverly Hills Dark Brown/Granite
Tusz do rzęs : Eveline - Big Volume Lash Natural Bio
Rzęsy na pasku : Ardell - Demi Black 101

Usta : Matowa Pomadka Inglot 409
Oczy
: Baza - Inglot Eye Shadow Keeper /Złoty pigment Inglot 24
 Cienie Zoeva ( First Love/ Soft & Sexy/ Ashes Awake)


niedziela, 23 sierpnia 2015

#12 dziewczyna z kreskówki, czyli candy girl w stylu pop art


Czeeeeść :)

Co robić w oczekiwaniu na spóźnialskie maleństwo?
Ja postanowiłam oderwać swoje myśli bawiąc się mejkapem i obróbką.
W ten oto sposób powstała stylizacja na pop art girl, czyli dziewczynę z kreskówki!
Nie mogłam zdecydować się jaki kolor oczu powinna mieć ta Candy Girl,
zatem przedstawiam Wam sześć różnych propozycji ;)
Które pasują najlepiej? Podobają Wam się tego typu makijaże stylizowane?













































































































































































































































































piątek, 21 sierpnia 2015

#11 elektryzujaca neonowa kreska na codzien

Hello :)

Upalnie na dworze - minimalistycznie na twarzy!
Ale czy lekki makijaż musi być niewidoczny lub bez wyrazu? O niee :)
Ja stawiam na trwałość i... kolor. A właściwie kolory, tęczowe, neonowe, radosne!

Jeśli chodzi o makijaż twarzy, tego lata moimi ulubieńcami są kosmetyki marki Inglot.
Przedstawie Wam pokrótce moje dwa hity :

- Odświeżająca mgiełka do twarzy - cera tłusta i mieszana  - 25 zł :


Mgiełka nawilża i odżywia skórę, zalecana do stosowania zarówno przed makijażem
( ja ostatnio używam jej zamiast bazy!) jak i na makijaż. Wzbogacona o ekstrakt z ginko biloba,
redukuje nadmiar sebum, przedłuża trwałość makijażu i zapobiega błyszczeniu.
Aż 50 ml, w lekkiej plastikowej butelce. Do tego ten piękny kwiatowy zapach...
I'm in loooove!


- Podkład do twarzy HD Perfect Coverup - 79 zł :

Jest to produkt hipoalergiczny, dostępny w wielu odcieniach - ja posiadam najjaśniejszy 71.
35 ml kosmetyku zamknięte w opakowaniu typu airless, którego jestem wielką fanką
- możemy kontrolować zużycie, a do tego wyciśniemy go do ostatniej kropli!
Podkład szybko zastyga na twarzy dlatego należy go umiejętnie aplikować aby nie powstały smugi.
Jednak dzięki temu mam wrażenie, że jest wręcz wodoodporny. Idealny na takie upalne lato :)
Doskonale maskuje przebarwienia i niedoskonałości , dając efekt wygładzonej
i zmatowionej skóry na długi czas, dodatkowo ekstrakt z białej trufli zapewnia nam nawilżenie!






















































































Mgiełka : Inglot do cery tłustej i mieszanej
Podkład : Inglot HD Perfect Coverup 71
Rozświetlacz : The Balm - Mary Lou Manizer
Bronzer
: KOBO Sun Bronzing Powder 306
Brwi : Pomada Anastasia Beverly Hills Dark Brown
Tusz do rzęs : Eveline - Big Volume Lash Natural Bio
Eyeliner : Eyeliner w żelu AMC Inglot 77
Oczy : Sleek - ACID
Usta : Błyszczyk Catrice 020 Apricot Cream